Pomadowe ABC

Jak blask wędruje na włos, czyli pomadowe ABC

Sztuka transferu blasku na włos nie jest tak nowa jakby mogło się Wam wydawać. Podczas gdy wielu kojarzy pomady z rock’and’rollem i połową zeszłego wieku ich historia pozostaje duuuużo dłuższa, de facto to historia z brodą.

Pierwsze próby zamknięcia blasku, zapachu i siły potrzebnej do utrzymania niesfornych włosów na miejscu to czasy starożytne, wtedy pomady robiono z jabłek – stąd też ich nazwa (od łac. Pomum). Tych z Was, którzy czują się drwalami, pewnie zainteresuje fakt, że kolejne receptury oparte były m.in. na niedźwiedzim tłuszczu. Jednak przełom przyniósł początek 20-tego wieku i, pochodząca prosto z roponośnych pól USA, wazelina.

Gdy pionierzy współczesnej pielęgnacji włosów nauczyli się pakować stylowy blask do puszek, do których przy okazji upychali olejki zapachowe, wosk pszczeli i inne składniki zmieszane z wazeliną, zaczęła się rewolucja na głowach wszelkiej maści elegantów. Clark Gable, Rudolf Valentino czy Humphrey Bogart kładli pomadę na włos podkreślając męstwo swoje i granych przez siebie charakterów. Pomady dostępne dziś nie różnią się bardzo od specjałów, których używały sławy Hollywood.

W międzyczasie część z układających włosy gentlemanów zaczęła myśleć o mniej połyskliwych sposobach modelowania fryzury. Producenci dwoili się i troili, aż w końcu stworzyli pełną gamę stopni połysku pomad – od tych superbłyszczących, aż po matowe produkty typu „clay”. Aby stopniować połysk do pomad dodawano, rozmaitych wosków, a najbardziej matowe z nich zawierały glinkę kaolinową (stąd ich nazwa pochodząca od angielskiego „clay” czyli „glina”).

A zatem amatorzy pomady, niezależnie czy identyfikujecie się z Donem Draperem z Mad Men, czy czujecie, że do zabytkowego Triumpha i skórzanej kurtki najlepiej pasuje Wam błyszczący włos ułożony w stylu ducktail, powinniście znać wypracowane przez lata zasady użycia stylowej broni dżentelmena, drania i dandysa – pomady.

  Po pierwsze, nowicjusze w świecie pomad powinni zaczynać od delikatnych mieszanek o tzw, lekkim chwycie. Łatwiej się rozprowadzają i wolniej twardnieją pozwalając dłużej modelować fryzurę.

  Po drugie, nakładając pomadę pamiętajcie, że mawiali o niej, że jest jak kobieta: potrzebuje trochę ciepła. Ci przywiązani do tego porównania ogrzewają ją w palcach, inżynierowie-racjonalizatorzy używają np. suszarek, albo zanurzają puszkę w gorącej wodzie.

  Po trzecie, złota zasada mniej znaczy więcej, sprawdza się także w przypadku stylizacji włosów. Nakładajcie małe porcje na końcówki palców i przegarniajcie włosy. Finiszujcie stylizacje grzebieniem.

  Po czwarte, po tym jak umieścicie blask na waszych włosach pamiętajcie, że nie dobrze jest błyszczeć wtedy, kiedy trzeba spać. Dokładne zmycie włosów po użyciu pomady pomoże Wam utrzymać czystość na głowie.

  Po piąte – poszukujcie swojego stylu. Od połysku (zależnego od dodawanej ilości oleju), poprzez zapach, aż do kreacji na głowie; sposobów zrobienia dobrego użytku z pomady są tysiące. W tym wypadku zalecamy eksperymenty.

Przykazania, przykazaniami, ale możecie po nich czuć pewien niedosyt. Mojżesz, pomimo że miał brodę, nie miał wyboru i nie mógł zadawać pytań, jak dostał swój spis zasad. Wy możecie i pytacie o pomady, dlatego spisaliśmy najczęstsze poniżej i macie swojego…

 

Pomada FAQ:

1. Czy można spać z pomadą na włosach?

Nie polecamy tego, chyba że macie abonamentową usługę codziennej zmiany pościeli, albo lubicie zapach swojej pomady tak, że chcecie ją wetrzeć w każdy pobliski obiekt. A bez żartów i na poważnie – pomada łatwo przenosi się na pościel i ubrania, a jako że w dużej części składa się z tłustych substancji to nie łatwo później doprać ubrudzone nią materiały. 

2. Jak zmyć pomadę z włosów?

Szampon, szampon i jeszcze raz szampon. Dużo szamponu. Pomada to trwały kosmetyk, dzięki czemu trwale upiększa Wasze włosy, lecz ta trwałość przekłada się na kilka dodatkowych chwil pod prysznicem. Specjalne szampony do usuwania pomad znajdziecie u nas w sklepie.

3. Moje włosy są szalone, czy znajdę pomadę, która je okiełzna?

Oczywiście! Do wyboru, do koloru, każdy znajdzie pomadę dla siebie. Od bardzo mocnych, po lżejsze, od megabłyszczących, po matowe, od pachnących cytrusami, do pachnących piżmem. Najlepiej poprosić kumpli, którzy już nakładają i spróbować kilku różnych, żeby móc wybrać tę idealną.

4. Czemu moje włosy nie układają się tak, jak chcę?

Nakładanie pomady to sztuka, którą niektórzy poznają przez lata. Na szczęście nawet początkujący poradzi sobie z pomadami z lekkim chwytem. Te pomady łatwiej się rozprowadzają i wolniej twardnieją. Na pierwsze aplikacje pomady najlepiej nabierać małe ilości na koniuszki palców i rozgrzewając przez pocieranie opuszek przeczesywać włosy.

Efekt utrwalić grzebieniem.

5. Co oznacza chwyt pomady?

To siła z jaką pomada usztywnia włosy. Pomady o mocnym chwycie są zazwyczaj trudniejsze do okiełznania, gdyż bardzo szybko twardnieją.

6. Co jeśli pomada stwardnieje we włosach w połowie układania?

Należy użyć suszarki i skierować ciepłe powietrze na włosy, wtedy można też lekko zmoczyć dłoń i przegarnąć włosy w newralgicznym punkcie. Podgrzana pomada powinna się poddać.

7. Wszyscy chcą dotykać moich włosów, jak żyć?

Z godnością nasi Mili.

 

Kiedy już oswoicie się z pomadą i swobodnie będziecie kłaść ją na włos zobaczycie, że ten gość w lustrze ma styl. Możecie też zauważyć, że włosy wydają się mocniejsze i zdrowsze, albo że Wasze notesy powiększyły się o telefony kilku całkiem do rzeczy dziewczyn, ale to zupełnie inna historia…

Koszyk

Suma 0.00 PLN